Kolorowe fajerwerki pięknie przyozdabiały nocne, zimowe niebo. Żegnały przemijający Stary Rok i witały Nowy, który właśnie nadszedł, a wraz z nim nadzieja, że będzie lepiej.
Piękna biała zima, z nią wypady na łyżwy, narty a potem – zielona, pachnąca wiosna. Kumkanie żab w naszym pobliskim stawie. Przyjadą wnuki, dom napełni się śmiechem i pełen będzie tupotu małych nóżek.
Odkąd wyprowadziliśmy się na wieś, widujemy je okazjonalnie. Parę dni w zimie, na sanki, ale za to całą wiosnę i lato przebywają na świeżym powietrzu, wśród pól i lasów, a my czujemy się wreszcie potrzebni, choć już może nie najmłodsi.
Tu znaleźliśmy swoje miejsce. Jesienią i zimą towarzyszą nam dwa koty i piesek, którego dzieci podarowały nam na minioną gwiazdkę.
Chodzimy na długie spacery.
Nadchodzi Nowy Rok, a po nim znów wiosna i wnuki będą u nas. Jest cudownie, oby jak najdłużej.
Autorka: Joanna