Księżyc wyszedł zza chmur – 14

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach, jaśniejąc w promieniach srebrzystego.

Z radością spoglądał wokół na położone u stóp wzgórza miasto, o tej porze ciche i spokojne. Wiele udało się zrobić dobrego dla ludzi mieszkających w grodzie. Są teraz pogodni, zdrowi, nasyceni i życzliwi. Tak jest od czasu, gdy udało się ujarzmić straszną bestię, mieszkającą w pobliskich skałach. Bestia była okrutna, wroga i straszna w obejściu. Jednak siła wiary ludzi w dobro, męstwo rycerzy i króla, doprowadziły do tego, że bestia, z pomocą maga, została przemieniona. Przemieniona w opiekuna okolicy za pomocą magicznych ziół, zaklęć, magii. Osoba, która to wszystko przygotowała, stała na murach, radośnie patrząc teraz na okolicę – czas i przestrzeń. Błyszczała.

Autor: Marek Jasiński