Księżyc wyszedł zza chmur – 3

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach…

Osoba ta wiedziała tylko tyle, że umówiony kod obliguje ją do obchodu zamku o północy. Pytana przez turystów, kim jest i skąd pochodzi, nie potrafiła odpowiedzieć. Ale mówić umiała. Potrafiła rozmawiać z różnojęzycznymi turystami, ale tylko o ich życiu. Na początku niektórzy trochę się bali nocnego tubylca, ale nie było to dużym problemem i szybko rozpoczynali pogawędkę.

Nocna postać była świadoma, że jest na zamku po coś i chce się dowiedzieć po co. Każdy z nas jest na „zamku życia” po coś. Odkrywajmy w dobrym towarzystwie nasze powołanie.

Autor: Adam