Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach.
Cień pojawiał się i znikał. Było to bardzo czarodziejskie, jak gdyby za dotknięciem zaczarowanej różdżki…
Wszystko działo się bardzo szybko, gdy nagle błysk gwiazdy z nieba ukazał drogę tej postaci. Już wiedziała, dokąd zmierza i gdzie jest jej miejsce we wszechświecie.
Autor: Patisonek