Księżyc wyszedł zza chmur – 4

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach.

Jej pojawienie się było już stałym elementem w starym zamku. Można powiedzieć, że dużo bardziej zauważalne byłoby, gdyby postać którejś nocy nie była na swoim miejscu. Czasem ktoś zastanowił się, skąd się wzięła i jakie zwłaszcza ma zamiary, ale uśpiony powtarzalnością jej objawień przestawał ją zauważać.

Którejś nocy księżyc nie zaświecił jak zwykle. Okazało się, że całe jego światło wchłonęła tajemnicza postać. Miała ona teraz wielką moc stanowienia o losach ludzi i sterowania nimi. Ci zastanawiali się, jak mogło do tego dojść i nie mogli zrozumieć, dlaczego wcześniej nie zainteresowali się postacią.

Być może wystarczyłoby tylko popatrzeć oczami dziecka i dzięki tej ciekawości dotrzeć do prawdy.

Autor: Wędrowny Grajek