Kustosz z zainteresowaniem przyglądał się dużej paczce, która właśnie została dostarczona do muzeum. Było na niej wiele kolorowych naklejek i dużo pocztowych stempli – jakby przewędrowała pół świata.
Otworzył ją i zobaczył, że w środku jest list. List w paczce? Dziwne. List przecież można nadać bezpośrednio.
Przesyłka była jednak uroczysta, a kartka papieru w kopercie najwyraźniej przechodziła z pokolenia na pokolenie.
Nikt dokładnie nie wiedział, co było tam napisane. List pochodził z dawnych czasów kolonialnych i przez pradziadków był przekazywany coraz to młodszym członkom rodziny. Był napisany dziwnym językiem, którego nikt już nie znał.
Autor: Adam