Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał zgłodniałe i spragnione ciepła istoty, które grzały się przy jego świetle, karmiąc nadzieją, że ich głody mogą być zaspokojone, a ich marzenia mogą się spełnić.
W tłumie otaczającym paproć były rośliny, zwierzęta, elfy i… ludzie. Byłam tam również ja. Podziwiałam piękny kwiat i rosła we mnie nadzieja, że moje potrzeby i pragnienia serca mogą być zaspokojone. Co więcej, urosła tak bardzo, że zamieniła się w wiarę, że tak rzeczywiście się stanie, a potem w pewność, że już teraz to się dzieje…
Autor: Ewa Damentka