Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał tęskne spojrzenia. Każdy chciał go mieć na własność, a jednocześnie ludzie wiedzieli, że jeżeli go zerwą, to zwiędnie, a jak przesadzą, to zmarnieje…
Tylko dzieci i zwierzęta nie martwiły się, że nie są jego właścicielami. Podchodziły bliżej, śpiewały, tańczyły. Ich śmiech rozbrzmiewał jak srebrne dzwoneczki.
Te dźwięki i zapach kwiatu paproci sprawiały, że coraz więcej dorosłych budziło się z otumanienia i zamiast pożądać czegoś, czego nie mogą dostać, cieszyli się tym, co jest.
Autor: Ewa Damentka