Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było deszczowy, miejski pejzaż.
Babcia podeszła do okna, trzymając w ramionach małe dziecko – swoją wnuczkę. Zaczęła opowiadać małej o mgle, o mieście, o całym świecie… I nie zważała na to, że maleńka jeszcze nie umiała mówić, tylko patrzyła tak, jakby cały świat chciała wchłonąć swoimi oczami.
Babcia kołysała małą i mówiła, mówiła, mówiła…
Autor: Ewa Damentka