Mała ławeczka – 1

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często siadywał na niej starszy pan, który przychodził do parku z dużą papierową torbą, pełną okruszków.

Siadał na ławeczce, wyciągał kilka okruszków i czekał na wróble, które zjawiały się bardzo szybko. Wyjadały mu okruszki z dłoni. Kiedy wróbli było już bardzo dużo, rozsypywał okruszki na ziemi przed ławeczką. Po zjedzeniu tych okruszków wróble jeszcze długo towarzyszyły starszemu panu. Siadały na jego głowie, ramionach i kolanach, siadały też na ławeczce i na ziemi. Czasem któryś podfruwał, by po chwili znów przysiąść. Ćwierkały, ćwirkały, czyrczyrikały, a starszy pan przysłuchiwał się tak, jakby rozumiał, o czym ćwierkają jego zaprzyjaźnione wróble.

Autor: Ewa Damentka