Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.
Bardzo często na ławeczkę przychodziła wiewiórka, która czekała na orzeszki przynoszone przez dzieci. Zabierała orzeszek z ręki i szybko uciekała, aby go zakopać w liściach. Była bowiem pora jesienna i trzeba było gromadzić zapasy na zimę. Po chwili wracała po następny i tak powtarzała tę czynność, aż do momentu, kiedy orzeszki się skończyły. Dzieci zadowolone wracały do domu. Wiewiórka też.
Autor: Zofia