Mała ławeczka – 28

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często tam siadałam, rozmyślałam lub czytałam. Srebrzysto-zielone listki wierzby muskały kartki książki, jakby wierzba czytała razem ze mną.

Gdy wyjechałam do wielkiego miasta, ławeczka razem z wierzbą zostały w parku. Zostały, bo tak się składa, że parki i wierzby nie podróżują. Więc ławeczka też została z nimi. Ale ja ciągle je pamiętam i – jeśli chcę się zrelaksować – wyobrażam sobie, że siadam na ławeczce i czytam książkę lub oglądam delikatny taniec gałązek i listów wierzby.

Autor: Ewa Damentka