Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.
Bardzo często na ławeczce przesiadywały ptaki, które obserwował starszy pan, przechodzący tamtędy kilka razy dziennie.
Pewnego razu uświadomił sobie, że wcześnie rano zasiadają tam wróble, po południu gołębie, a wieczorami sroki. Był bardzo zadowolony, że odkrył tę prawidłowość – poczuł się dobrze, gdy pomyślał o sobie, jako o wybitnym obserwatorze przyrody. Pomyślał też, że z takim potencjałem może szukać kolejnych prawidłowości w przyrodzie i na samą myśl o tej wytężonej pracy, poczuł się dobrze.
Autor: Adam