Mała ławeczka – 43

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często siadał na niej chłopiec, który bardzo lubił kisiele. Uwielbiał truskawkowe, ale każdy inny smak też był dobry. Czaruś był gotów je jeść na śniadanie, obiad i kolację.

Mama chłopca żartobliwie mówiła, że syn nie uwiązuje jej w kuchni, ale z drugiej strony też myślała o jego zdrowiu. Pewnego razu, nie pytając, sporządziła chłopcu na obiad ziemniaki z kotletem schabowym i surówką. Chłopiec długo ociągał się, zanim wziął się za obiad i przy okazji zapytał, czy nie można zrobić kotletów z kisielu. Mama powiedziała, że jest to raczej mało prawdopodobne i zaproponowała, by kisiel sporządzać tylko na kolację.

Chłopiec jednak przez długi jeszcze czas miał przekonanie, że kisiel jest najlepszym jedzeniem na świecie. Po kilku tygodniach dla chłopca hitem stało się mleko, a jego ojciec szybko wychwycił tę zmianę i wytłumaczył synowi, że nie samym mlekiem żyje człowiek i chłopiec powinien próbować smaków innych potraw.

Autor: Adam