Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.
Bardzo często pewien pan mijał tę ławeczkę i wierzbę. Nie zwracał na nie uwagi. Zajęty swoimi własnymi sprawami, nie zauważał piękna, które go otaczało.
Kiedyś jednak pomyślał, że warto zwolnić, wziąć głęboki oddech i rozejrzeć się dookoła. Nocą popatrzeć w gwiazdy – tak po prostu – bez specjalnego powodu. Wystarczy, że są i świecą. Małą ławeczkę też wtedy zaczął odwiedzać. Chętnie na niej siada, a wierzba opatula go swoimi gałązkami.
Autor: Ewa Damentka