Mała ławeczka – 6

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często w tym miejscu przysiadał starszy pan, w wieku 72 lat. Tego dnia ów pan zobaczył na ławce siedzącego młodzieńca, który wpatrywał się w to, co przed nim. A były przed nim: trawy, żółte kwiatki, dróżki, a w oddali staw i pływające w nim kaczki. W tej sytuacji starszy pan patrzył na młodzieńca, którzy obserwował… kaczki. Dojrzały człowiek wiedział, że w takiej chwili się nie przeszkadza. Z radością usiadłby na swojej ulubionej ławce, ale uznał, że dzisiaj wybierze inne miejsce.

Nad stawem pojawiły się dwa łabędzie. Dróżkami czasami przejeżdżały rowery. Na trawie dzieci, pilnowane przez rodziców, uganiały się za psami, które były na spacerze. Panowała atmosfera równowagi.

Starszy pan pomyślał, jak dobrze, że jest tu normalnie, tak jak zwykle.

Autor: Adam