Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr. Ten wiatr bawił się nimi, popychał do przodu i do tyłu, unosił w górę i w dół. Niektóre śnieżynki zaczęły piszczeć z zachwytu. Inne – mocniej popchnięte przez silniejszy poryw wiatru – uniosły się wysoko w górę, zakręciły wokół siebie i stworzyły wirujący lej, który posuwał się wzdłuż parkowej alejki. Wiatr był zachwycony tym, co stworzył. Dał nurka w dół, w głąb śnieżynkowego leju, i rozpoczął superzabawę, jako śnieżynkowa trąba powietrzna.
Autor: Ela S