Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr. Spokojnie padał śnieg, więc tańczących śnieżynek było coraz więcej i więcej. Dotykały się, muskały, cieszyły się wzajemną bliskością. Całe mrowie śnieżynek tańczyło lekko, swobodnie do przepięknej muzyki wiatru. Przenoszone przez wiatr, z miejsca na miejsce, radowały się z kontaktu z nowo poznanymi śnieżynkami. Radości i zabawie nie było końca.
Lecz niektóre śnieżynki, zmęczone tańcem, opadły na dół. Przytulając się jedna do drugiej, otuliły ziemię, drzewa, krzewy i byliny, ciesząc się, że będzie im ciepło i bezpiecznie przetrwają do wiosny, a z wiosną obudzą się, rozkwitną i będą cieszyć ludzi swym pięknem.
Autor: Danuta Majorkiewicz