Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr. Lecz małej śnieżynce było smutno, bo te duże, podwiewane, ponownie wznosiły się i unoszone wiatrem, mogły wirować długo. To była cała frajda.
Autor: Staszek