Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr… Mała śnieżynka zazdrościła innym, że są takie duże i dorodne. Bardzo chciała im dorównać i być taką jak one. Tymczasem trafiła na trawnik, na którym bawiły się dzieci. Poczuła, że coś nią szybko obraca i obraca, aż obroty te zaczęły robić się coraz rzadsze i zupełnie ustały. Ze zdziwieniem spostrzegła, że nie jest już małą śnieżynką, ale częścią wielkiej kuli od śniegowego bałwana.
Autor: Ewa Majewska