Morskie fale – 1

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży wylądował kosmita, oddelegowany do tego celu przez dowództwo całej armii kosmicznych najeźdźców, którzy chcieli podbić naszą planetę. Na podstawie wcześniejszych obserwacji wywnioskowali, że ludzie mogą im w tym przeszkodzić, więc wybrali odludną i bezludną wysepkę, żeby spokojnie uruchomić procedurę inwazyjną i dokonać skutecznego podboju Ziemi i wszystkich jej mieszkańców.

Kosmita wysiadł ze swego statku i z triumfem rozglądał się po plaży. Jego towarzysze przyglądali się temu uważnie, obserwując wielkie ekrany w swoich dużych i małych statkach orbitujących dookoła Ziemi. Kosmita zaczął rozkładać sprzęt, potrzebny do uruchomienia procedury inwazyjnej. Nawet nie zauważył, że na oceanie utworzyła się wielka fala, która zmierzała w kierunku wyspy. Jego towarzysze również tego nie zauważyli, bo wszyscy byli skupieni na procedurze rozstawiania sprzętu i odpowiedniego łączenia ze sobą wszystkich jego elementów.

Tymczasem fala przybyła do wyspy i ją zalała. Po prostu przykryła całą wyspę i płynąc dalej, uniosła ze sobą wszystko, co na wyspie się znajdowało. Kosmita oraz jego statek i cały rozstawiany sprzęt zniknęli w otchłani oceanu.

Zaskoczeni kosmici długo milczeli. Potem jeszcze dłużej naradzali się ze sobą. Wreszcie zdecydowali, że nie opłaca się im podbijać planety, która sama skutecznie broni swoich mieszkańców. Polecieli więc w kosmos, szukać innej planety, która by im odpowiadała. A tymczasem morskie fale znowu leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu…

Autor: Ewa Damentka