Morskie fale – 12

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży, odzyskawszy własne człowieczeństwo i czucie we wszystkich kończynach, zanurzył stopy i gładził fale, wsłuchiwał się w odgłosy ptaków i zwierząt, szum wiatru i oceanu, a znalazłszy źródło słodkiej wody – czerpał z niej zachłannie, ciesząc się każdym łykiem wprowadzonym do ust. Oddychał spokojnie i głęboko, a z każdym oddechem wyspa (a może on sam?) dawała mu prawo do życia, a jego wątpiące serce napełniało się poczuciem niezmiernej i wszechogarniającej wdzięczności.

Autor: Ewa Majewska