Morskie fale – 24

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży jacyś ludzie rozpakowywali sprzęt z zacumowanych łodzi. Część z nich przenosiła paczki w głąb wyspy. Tajny ośrodek, który tu się znajdował był zaopatrzony w ogromne anteny, zamaskowane w taki sposób, aby żaden samolot nie mógł ich dostrzec. W ośrodku produkowano fale, które potrafiły mieszać ludziom w głowach. Raz była to euforia, innym razem smutek i rezygnacja. Prace w ośrodku trwały od kilku lat. Naukowcy byli już bardzo blisko stworzenia doskonałego niewolnictwa. Ale był wśród nich ktoś, kto z tymi planami się nie zgadzał. Udawał oddanego i posłusznego pracownika, ale w jego głowie świtał pewien plan, który miał szanse na niedopuszczenie do zniewolenia ludzkości.

Autor: Andrzej