Morskie fale – 32

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży leżała piękna rozgwiazda. Morskie fale wyrzuciły ją na brzeg i teraz wysychała w błyskawicznym tempie. Było bardzo gorąco i prawdopodobnie byłby to już koniec jej życia, gdyby nie zjawiła się pewna staruszka, która podeszła do niej razem z kilkunastoletnim wnukiem.

Staruszka stanęła tak, by jej cień padł na rozgwiazdę i popatrzyła prosząco na wnuka. Chłopak westchnął zirytowany i rozbawiony jednocześnie. Powiedział: „Na dziś to będzie ostatnia, OK?”. Babcia kiwnęła głową, a wnuk dodał: „Obiecaj, że to ostatnia. Głową kiwasz już od dwóch godzin, a potem ratujesz kolejne rozgwiazdy”.

Staruszka nie odpowiedziała, próbowała się schylić, ale to się jej nie udało. Wnuk podtrzymał ją jedną ręką. Drugą sięgnął po rozgwiazdę i rzucił daleko w morze. „Żyj długo i szczęśliwie” – pomyślał i popatrzył z rozczuleniem na swoją babcię. Zauważył, że była bardzo zmęczona, więc delikatnie wziął ją na ręce i zaniósł do domu. Obydwoje nie wiedzieli, że był to ich ostatni wspólny spacer…

Po śmierci babci chłopak często chodził na plażę. Wspominał babcię i ratował kolejne rozgwiazdy leżące na piasku.

Autor: Ewa Damentka