Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży spotkałam przyjaciela. Nawet nie wiedziałam, że to przyjaciel.
Początkowo patrzyłam na niego nieufnie, bo nie wzbudził mojego zaufania swoimi słowami, zachowaniem i wyglądem. Nie podobało mi się też to, że cuchnął. Pierwsze spotkanie zostawiło niesympatyczne wrażenie. Natomiast późniejsze okazje – kiedy widziałam go między ludźmi lub spacerującego po plaży, spowodowały, że stopniowo zmieniałam zdanie.
Dużo, dużo później dowiedziałam się, że kilka dni przed naszym spotkaniem został zdradzony i porzucony. Odeszła od niego wymarzona kobieta jego życia. Przez kilka dni pił, stąd jego niechlujny wygląd, cuchnące ubrania, zmierzwione włosy i dziwny wzrok. Potem wziął się w garść i odzyskał swoje życie. Pomaga wielu ludziom i właśnie przy okazji wspólnych działań miałam okazję poznać go na nowo.
Teraz, gdy widzę niechlujnych, cuchnących ludzi, powstrzymuję się przed pochopną oceną. Nie znam ich historii, tak jak nie znałam historii mojego przyjaciela, gdy spotkałam go pierwszy raz.
Autor: Ewa Damentka