Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia.
Były to zdjęcia z mojego dzieciństwa. Towarzyszył mi wtedy brat z mamą. Byłam wówczas małą dziewczynką.
Cały dzień bawiliśmy się w lesie. To jedna z niewielu chwil, które pamiętam z bratem, kiedy szaleńczo razem spędzaliśmy czas na zabawie i wygłupach.
Pod koniec dnia, zmęczeni całodniowym szaleństwem, siedliśmy na wydmach. Słońce przygrzewało i świeciło nam w oczy, ale wielki uśmiech gościł na naszych twarzach.
Stąd wzięła się ta fotografia, którą uwielbiam.
Autor: Gusia