Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „Quo vadis”.
Rzymianin, który właśnie chciał rzucić smartfonem o ziemię, powstrzymał się. Zaczął oglądać telefon z różnych stron, zastanawiając się, co to takiego? Czemu świeci, miga i wyświetla ten napis…
…A swoją drogą, ciekawa jestem, w jaki sposób smartfon z XXI wieku znalazł się w Cesarstwie Rzymskim, za panowania Juliusza Cezara?
Autor: Ewa Damentka