Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis:
„Bądź konsekwentny. Realizuj cele, które sobie wyznaczasz. Po kolei, jeden po drugim”
Mężczyzna zamrugał oczami i jeszcze raz spojrzał na ekran. Narzeczona przytuliła się do niego i powiedziała:
– To prawda, kochanie.
– O co ci chodzi? – zapytał podejrzliwie.
– Oświadczyłeś mi się sześć lat temu i nadal nie masz czasu na ślub.
– Bo muszę wyremontować nasz dom. Przecież musimy gdzieś mieszkać.
– Robisz to już od pięciu lat.
– Bo muszę najpierw doprowadzić samochód do porządku.
– To robisz od czterech lat…
– Bo najpierw muszę odwiedzić dentystę i wyleczyć zęby.
– Od trzech lat obiecujesz, że to zrobisz.
– Nie mogę, bo potrzebuję pomóc mamie wymalować jej mieszkanie.
– Od roku się za to zabierasz.
– Bo…
W tym momencie mężczyzna obudził się. Przeciągnął się i zamrugał oczami, by otrząsnąć się z sennego rozleniwienia, ale wciąż wyraźnie pamiętał ten dziwny sen.
Autor: Ewa Damentka