Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „PUK PUK”.
– Kto tam – odruchowo zapytał.
– To JA – wyświetliła się odpowiedź.
– Jak to „JA”? Kim jesteś?
– Nie wiem. Wiem, że jestem JA.
– A czego chcesz?
– Pogadać. Nudzi mi się, a ty siedzisz przed monitorem i długo nic nie pisałeś.
– Bo nie wiem, co napisać.
– A co chcesz napisać?
– Chciałem wysłać wiadomość do swojej dziewczyny,
– To napisz i wyślij.
– Ale nie wiem jak. Pokłóciliśmy się i nie wiem, jak zacząć.
– Chcesz z nią zerwać?
– Nie.
– To czemu nie piszesz?
– Duma mi nie pozwala.
– A Duma też jest twoją dziewczyną?
– Chyba żartujesz, duma to moja cecha.
– Jest dla ciebie ważniejsza niż dziewczyna?
Mężczyzna zamyślił się i po chwili odpowiedział:
– Chyba nie.
– No to powodzenia – napisał JA i się rozłączył.
Rozbawiony mężczyzna szybko napisał i wysłał e-maila do swojej dziewczyny. Już w trakcie jego wysyłania zauważył migocącą ikonkę, wskazującą, że otrzymał nową wiadomość. Wysłała ją jego dziewczyna. Treść tej wiadomości była zaskakująca: „Kochanie, przepraszam. Przez swoją głupotę i dumę byłam gotowa zniszczyć nasz związek. Na szczęście oprzytomniałam. Rozum wrócił mi dzięki komputerowi, który się zepsuł i zaczął wyświetlać dziwne komunikaty. Może opowiem ci, jak zechcesz posłuchać. Nie wiem, czy mi uwierzysz!”.
„Nie wiem, może uwierzę. Ale czy ty uwierzysz mnie?” – pomyślał mężczyzna i sięgnął po telefon, żeby zadzwonić i umówić się z dziewczyną w ich ulubionej knajpce.
Autor: Młody Adept