Nitki babiego lata – 42

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią, napływającą znad pobliskiej rzeczki…

Dziewczyna i Chłopak leżeli na trawie nieopodal. Obserwowali przesuwające się po niebie obłoki i wymyślali na nie nazwy. Ciepła ziemia oddawała temperaturę uczuć między nimi. Poznali się niedawno, ale jasne było, że są dla siebie stworzeni. Będąc blisko siebie, nabierali sił i energii. Świat stawał się lepszy, ludzie dobrzy.

Oboje wiedzieli, że im na sobie bardzo zależy, to jednak nie gasiło żaru ich uczuć.

Wszystko było jasne, a oni ciągle byli ciekawi i spragnieni siebie. Tak jak rzeczka, płynęli razem z jej nurtem, przyglądając się, jaki piękny jest świat.

Dwoje zwyczajnych ludzi tworzących harmonię. Mieli wielu przyjaciół, gdyż każdy lubił ogrzewać się w blasku ich energii.

Mało kto wiedział o tym, co przeszli, zanim się poznali. Oni też zdawali się już o tym dawno zapomnieć.

Autor: Wędrowny Grajek