Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią, napływającą znad pobliskiej rzeczki. Z pobliskich zabudowań dochodził gwar. Auto dowiozło kosze i pojemniki. Sadownicy zbierali jabłka. Praca była ciężka, ale widok zbiorów robił budujące wrażenie. Duża ilość pięknych jabłek wywoływała radość.
Autor: Adam