Czerwcowa noc – 39

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków, spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się, aby zatańczyć taniec wokół wielkiego ogniska. Taniec radości z prostym układem kroków, tak łatwym, że każdy szybko się mógł go nauczyć. W tę jedyną noc w roku w wielu maleńkich miejscowościach tworzą się kręgi ludzi tańczących taniec radości. Ci, którym się podoba ten zwyczaj, przenoszą go z radością do swoich domów…

Autor: Ewa Majewska

Kwiat paproci rozkwitał – 11

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał i uwodził swoim pięknem. Jego delikatne płatki, lekko poruszające się na wietrze, sprawiały, iż nie można było oderwać od niego wzroku. Unoszący się wokół zapach dodatkowo potęgował wrażenie… To jedno z takich doznań, które zostają w pamięci na zawsze, a przywoławszy jego wspomnienie, robi się lepiej i bardziej błogo na duszy.

Autor: Ewa Majewska

Była sobie łąka – 58

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. A obok tego domku stał inny domek, bardzo podobny, ale okna w nim były zamknięte i firanka nie powiewała. W oknach były żaluzje.

W wielkim skrócie – jeden domek był tradycyjny, a drugi bardzo nowoczesny.

W tym pierwszym na stałe mieszkała bardzo liczna rodzina, a do drugiego przyjeżdżała dwójka właścicieli raz na jakiś czas. Ich domy pełniły różne funkcje, ale w obu przypadkach były azylem położonym w bardzo dobrym miejscu.

Autor: Adam

Kwiat paproci rozkwitał – 10

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał marzenia. I każde z nich wzmacniał. Marzenia – silne, błyszczące i kolorowe wracały do swoich właścicieli. Cieszyły ich i dodawały im nadziei. Co więcej, większość marzeń wzmacnianych przez kwiat materializowała się. A ich szczęśliwi właściciele wymyślali kolejne marzenia. Co roku kwiat paproci czekał na nie i sam też miał marzenie – by coraz więcej marzeń przylatywało do niego w tę magiczną, czerwcową noc, kiedy zakwita…

dla Felka napisała Kokoryczka

Czerwcowa noc – 38

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków, spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się, aby wspólnie świętować tę noc, spotkać się z przyjaciółmi czy dawno nie widzianymi znajomymi. To jest dla nich wszystkich piękny, niezwykły czas. Chcą być wtedy razem, śmiać się, słuchać wierszy, odgłosów lasu, rzeki, ognia, czuć się częścią przyrody i kosmosu. Nie przegapcie więc tej nocy, siedząc w domu!

Autor: Ewa Majewska

Kwiat paproci rozkwitał – 9

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał życzenia i marzenia. Chciałabym, żeby KLS „pod Gruszą” był jak ten kwiat. Żeby przyciągał, był nadal takim miejscem, gdzie ludzie rozkwitają i jaśnieją ciepłym blaskiem. I żeby nasza społeczność się rozrastała.

Autor: Felek

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 36

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła twarz swojej wielkiej miłości z lat młodzieńczych. Uśmiechała się ona pięknym, szerokim uśmiechem i zaprosiła skinieniem głowy do tańca otwierającego bal. Patrzyła w tę twarzy jak zaczarowana, ani na chwilę nie spuszczając jej z oczu. Potem – niczym w kalejdoskopie – twarz zaczęła zmieniać rysy, ukazując oblicza bliskie jej sercu przez całe życie. Ostatnią była twarzy jej męża – ta została z nią aż do końca balu. Przetańczyli prawie do rana, doskonale się bawiąc. Po takim śnie trochę łatwiej będzie jej znosić jego humory i ciężką chorobę w realnej rzeczywistości.

Autor: Ewa Majewska

Kwiat paproci rozkwitał – 8

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał soki owocowe. Ale jak to robił? Oczywiście w przenośni. Niedaleko rosły jabłonie i grusze, a ich błyszczące owoce jakby obserwowały kwiat paproci. Istniało przypuszczenie, że dzięki takiemu sąsiedztwu przetwory z owoców będą wyśmienite.

Starszy, mądry pan ogrodnik i pszczelarz też przebywał, jak tylko mógł najczęściej w tym miejscu, które z każdym dniem wpływało na to, że staje się lepsze z dobrego, czyli w sadzie.

Autor: Adam

Morskie fale – 31

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży malarka namalowała opalającą się kobiecą postać.

Odeszła parę kroków, żeby przyjrzeć się swojemu dziełu.

Pierwszy raz poczuła, że namalowała sekretny obraz, którym nie powinna dzielić się z innymi ludźmi. Usiadła w fotelu, zapatrzyła się na obraz i odpłynęła…

Poczuła kropelki rozbryzgującej się morskiej wody i delikatny piasek, na którym leżała. Usłyszała szum fal i nawoływania ptaków. Relaksowała się jak nigdy dotąd.

dla Elfa napisała Ewa Damentka

Kwiat paproci rozkwitał – 7

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał koneserów zjawisk niezwykłych i nadprzyrodzonych. Jeśli uważnie obserwowali niebo oraz znaleźli się we właściwym miejscu o właściwym czasie i nie zatracili uważności – spotkała ich nagroda. Kwitnący kwiat paproci jest zjawiskiem rzadkim i przepięknym.

Autor: Ewa Majewska