Kobieta leniwie przeciągnęła się – 35

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, że trzyma on w rękach obraz statku. Obraz duży, wyraźnie namalowany. Oprawiony. Woda na tym obrazie wydawała się nadzwyczaj prawdziwa, bo była niebieska. Król opowiadał o tym, w jaki sposób obraz do niego trafił. Był to dowód wdzięczności za dostrzeżenie cech malarza, którego wiele osób nie rozumiało, a król zrozumiał. Życie malarza się przez to poprawiło, a obraz został namalowany w podzięce.

Obraz był nie tylko dziełem sztuki, ale też metaforą. Artysta zawarł tam przekaz dla króla, nakreślony intencją, by przez długi czas, kiedykolwiek król choćby zerknie nań, mógł dopatrzeć się bardzo dobrych kierunków.

Dziewczyna poczuła, że jest gdzieś między snem a jawą. Sen był bardzo piękny, ale mądry. Zastanowiła się, czy inne sny też mogą być mądre? Pewnie tak…, ale przyszła pora, by świadomie rozpocząć nowy dzień…

Autor: Adam

Kwiat paproci rozkwitał – 6

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał wszystko wokół. Różne stworzenia podchodziły, zbliżały się do niego. Widać było, jak w pobliżu niego owady machały skrzydełkami szybciej, ptaki śpiewały radośniej i ulatywały w las. U podchodzących ludzi widać było, jak prostują się plecy, twarze robią się radośniejsze, chód robi się bardziej dynamiczny… Jakaś dziewczynka powiedziała mamie – „chodźmy do tego zakątka miłości”…

Autor: Andrzej B.

Morskie fale – 30

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży stał dumnie wyprostowany człowiek. Pełnym mocy spojrzeniem wpatrywał się w horyzont, na którym kłębiły się groźne chmury. Niespokojne morze mówiło o zagrożeniu. Biały czarownik – bo to on był świadkiem ogromu zjawisk – roztaczał wokół siebie coraz większy blask. Z jego dłoni, głowy i całego ciała biła wielka moc, białe światło. Światło to pędziło w kierunku kłębiącej się czerni. Z czasem moc czarownika rosła, a morze robiło się spokojniejsze. Nadszedł pogodny wieczór.

Czarownik opuścił dłonie. Wyspa była bezpieczna, a na niej wszyscy mieszkańcy.

Autor: Marek Jasiński

Kwiat paproci rozkwitał – 5

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał świetliki, które tańcząc i wirując w pobliżu paproci, wyglądały jak małe iskierki…

Obudziłam się w środku nocy. Byłam przytomna i znajdowałam się w swoim pokoju. Zamknęłam oczy, żeby zasnąć – i znowu znalazłam się w zaczarowanym lesie, pełnym światła kwiatu paproci i świetlików tańczących wokół niego. Kwiat był przepiękny i nie mogłam oderwać od niego wzroku. Jego widok koił i dawał nadzieję. „Niemożliwe stało się możliwe” – pomyślałam. I dalej oglądałam kwiat…

Autor: Ewa Damentka

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 34

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła swego siwego, starego ojca.

„A więc jestem księżniczką” – pomyślała we śnie.

Król wyciągnął zwój ze skóry gazeli, przepasany czerwoną wstążką i podał jej na majestatycznie wyciągniętej dłoni.

– Od tej chwili to TY będziesz zarządzać całym królestwem. Ja już chcę odpocząć.

Rozległy się oklaski i ukłony, po czym orkiestra zaczęła grać do tańca.

Autor: Ewa Majewska

Kwiat paproci rozkwitał – 4

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał uwagę. Każdy chciał do niego podejść, dotknąć go i ogrzać się w jego blasku.

Czterolistna koniczynka, która rosła obok paproci, westchnęła głęboko i pomyślała – „Tyle ludzi przychodzi teraz, żeby popatrzeć na paproć. Jak będę miała szczęście, to może i mnie zauważą”.

Autor: Ewa Damentka

Morskie fale – 29

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży siedziała Syrena. Wpatrzona w połyskujący złotem horyzont rozmyślała nad swoim szczęściem. Wkoło śpiewały ptaki. Gdzieś za plecami dziewczyny płynęło swoim rytmem rajskie życie. Syrena westchnęła, podniosła w górę imponującą płetwę, wyszeptała zaklęcie i nagle powietrze zawirowało. Zamiast płetwy o mieniących się łuskach pojawiły się nogi. Syrena przyjrzała się im z uwagą, poruszała na próbę palcami i doczarowała sobie sandały. Potem wstała, otrzepała się z piasku i poszła do lasu, gdzie mieszkała jej przyjaciółka.

Autor: Elf

Kwiat paproci rozkwitał – 3

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał uwagę młodego mężczyzny, który chodził po lesie.

Mężczyzna nie mógł oderwać od niego wzroku. W pierwszej chwili chciał zerwać kwiat, ale pomyślał – „Będę do niego przychodzić raz dziennie”. Odwiedzał go przez siedem dni, zauroczenie trwało… Pokusa, aby kwiat był przy nim zawsze, była tak silna, że w końcu wykopał go, zabrał do domu i cieszył się jak dziecko. Niestety, kwiat z każdym dniem marniał i gdy pozostał mu tylko jeden liść, mężczyzna uznał, że lepiej jednak, aby go wsadził tam, gdzie poprzednio rósł. Zaniósł go do lasu i wsadził w ziemię. Doglądał go. Kwiat odzyskał swój blask i zapach. Mężczyzna był wniebowzięty, zrozumiał, że nie musi go mieć na stałe, wystarczy że może go odwiedzać. Chciał też, aby inni mogli go kiedyś spotkać.

Autor: Patisonek

Wiosenny las – 43

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i marzył. Wiedział, że to dobre. Marzenie, to wybieganie w przyszłość, myślenie i wyobrażenia. Dobrze jest mieć właściwy ogląd całości zdarzeń, także tych z przyszłości. Trzeba umieć wrócić z zaplanowanej przyszłości do chwili obecnej i zacząć działać w dobrym kierunku. Orzeźwiający zapach przyrody na pewno będzie w tym pomagał.

Autor: Adam

Kwiat paproci rozkwitał – 2

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał nocne motyle, zwabione jego pięknym zapachem i niezwykłym blaskiem. Życie zagęszczało się wokół niego. Niepostrzeżenie przybywało pląsających wokół niego istot. Wydawało się, że również nieruchome rośliny ożyły. Jakby było ich więcej i więcej. Okolica wokół paproci samoistnie zaczęła jaśnieć, drżeć i kołysać się. Do lasu wracało życie pełne miłości…

Autor: Marek Jasiński