Morskie fale – 9

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży zaległ w bezruchu cały czas, jaki jest nam potrzebny. Był rozciągnięty na całej wyspie i było go dokładnie tyle ile trzeba – ani więcej, ani mniej.

Autor: Ewa Majewska

Lekkie krople deszczu – 46

Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było, jak z kropel układają się kształty drzew, ludzi, domów, zwierząt. Zatrzymywały się tak przez chwilę, po czym spływały po szybie dalej w dół, po drodze tworząc kolejne układy geometryczne, w których każdy mógł dojrzeć to, co akurat chciał.

Autor: Ewa Majewska

Morskie fale – 8

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży znajdował się wielki i drogocenny skarb. Czekał od dawna, by go ktoś odnalazł. Ludzie często odwiedzali wyspę, bo była prześliczna. Przechodzili obok skarbu, czasem nawet potykali się o niego i jak dotąd, nikt go nie rozpoznał i nie zabrał ze sobą do swojej chaty na wyspie lub do swojego domu, gdzieś w wielkim świecie… Jednak skarb nie tracił nadziei i dalej marzył, że będzie odnaleziony.

Autor: Ewa Damentka

Mała ławeczka – 31

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często przychodził tu zdziwaczały nieco malarz – w słomkowym kapeluszu i wytartej, starej marynarce z zakasanymi rękawami.

Wyciągał z torby szkicownik, rozkładał akwarele i malował wierzbę i tych, co pod nią zasiadali. Często nie mógł dokończyć malowidła – bo spacerowicze zbyt szybko znikali z jego pola widzenia. Teczka pełna więc była niedokończonych zarysów ich postaci.

Nie złościło go to jednak, ani nie denerwowało wcale, bo wciąż miał swoją ulubioną wierzbę – ona donikąd nie odchodziła i było mnóstwo czasu, by oddać jej wszystkie detale, nawet w czterech porach roku.

Autor: Ewa Majewska

Morskie fale – 7

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży leżały muszelki o pięknym kształcie. Na wyspie można było znaleźć niezwykłego smaku owoce, rosnące na drzewach, ale też trzeba było uważać na węże, które jakby strzegły dobrodziejstw wyspy. Turyści, którzy odwiedzali tę wyspę, powracali z niej jakby z nauką o dobrodziejstwie mądrego wykorzystywania zasobów przyrody.

Autor: Adam

Morskie fale – 6

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży lubię odpoczywać.

Bezkresny ocean, białe mewy i żadnych turystów… Łódź z zaopatrzeniem przypływa tylko cztery razy w roku. Wyspa, ocean, niebo i ja. Czasem z zaproszonymi przeze mnie gośćmi, którzy przypływają z łodzią z zaopatrzeniem i zostają na jakiś czas.

Jeśli do tego dodamy bezprzewodowy internet i możliwość porozmawiania z rodziną i znajomymi, to mamy piękne połączenie pracy i odpoczynku…

Kiedy znajduję się poza wyspą, lubię wyobrażać sobie tę plażę. Wystarczy zamknąć oczy i łatwo zobaczyć białą plażę, morskie fale, bezchmurne niebo i mewy – gadające ze sobą, łowiące ryby lub latające na tle błękitnego nieba…

Autor: Ewa Damentka

Mała ławeczka – 30

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często siadały tu zakochane pary. Na ławce wycinano serca i inicjały kochanków. Niektóre pary po latach wracały do ławeczki, szukając na niej pozostawionych przez siebie znaków. Byli też tacy, którzy tu już nigdy nie wracali, a wycięte przez nich serca zarastały lub murszały.

Autor: Andrzej

Morskie fale – 5

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży przesiadywało stado ptaków. Wyspa była miejscem odpoczynku przed dalszym lotem.

Ptaki miały tam do dyspozycji ławice małych ryb i kilka gatunków ślimaków.

Wyspa nie była zamieszkana przez ludzi, ale była znana właśnie z czasowego pobytu pięknych ptaków. Zdarzały się dni, że na wyspę przypływali biolodzy. Lądujący helikopter na moment płoszył ptaki, ale później wszystko wracało do normy.

Pracownicy badali nie tylko zwyczaje ptaków, ale też wielogatunkową florę, w którą obfitowała wyspa.

Autor: Adam