Mała śnieżynka – 11

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr…

Patrzyłam na nie z wielką przyjemnością. Siedziałam w wygodnym fotelu i przyglądałam się śnieżynkom, wirującym w świetle latarni. Kilka z nich przyczepiło się do szyby, jakby chciały się ze mną przywitać.

Cały widok był tak piękny, że świat wydał się zaczarowany, jakbym przeniosła się do pięknej bajki.

Autor: Ewa Damentka

Mała śnieżynka – 10

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr.

Z domu wyszła smutna dziewczynka. Patrząc na piękne śnieżynki, migocące w powietrzu, uśmiechnęła się. Świat wydał się piękny, a smutek zniknął z jej pięknej twarzyczki. Pobiegła do dzieci, które bawiły się na śniegu, lepiąc bałwana.

Autor: Danusia

Na dnie szuflady – 48

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia… A na strychu stał stary telewizor, a w garażu stary odkurzacz, którym kiedyś odkurzano stare auto…

I co z tego?! Wszystko gdzieś sobie leży, stoi czy fruwa. Niektóre rzeczy przez wieki robią to samo, a inne służą co raz do czego innego i w różnych miejscach. Czy te rzeczy zdają sobie z tego sprawę? Czy lepiej dla rzeczy jest, gdy się ich używa? A może, gdy leżą w spokoju? Ważne jest jednak, że jest wiele przedmiotów, które służą ludziom długo i w dobry sposób.

Autor: Adam

Mała śnieżynka – 9

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr…

Taniec sprawiał im ogromną radość.

Zabawę śnieżynek obserwowało stado wróbli, które postanowiły dołączyć do rozbawionej gromadki śnieżynek. Teraz taniec nabrał szybkości.

Energia wróbli udzieliła się śnieżynkom.

Długo trwała ta zabawa. Zaczęło zmierzchać, a śnieg zaczął się rozpuszczać.

Wróble schowały się w konarach drzew, a na ziemi została plucha.

Autor: Joanna

Mała śnieżynka – 8

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr, po czym swobodnie opadały na ziemię, tworząc białą pierzynę, przykrywającą zieleń.

Ze śniegu uformował się biały lud, który przecierał oczy ze zdumienia, bo zobaczył Świętego Mikołaja, co rozdaje dzieciom prezenty. Tak mu się to spodobało, że postanowił, że również zrobi jakiemuś dziecku prezent. Poszedł więc do najbliższej szkoły i usłyszał, że mała dziewczynka życzy sobie lalkę, a pewien chłopczyk klocki LEGO. Podszedł więc do pobliskiego sklepu z zabawkami, z zamiarem zakupu owych zabawek. Sprzedawczynie zbaraniały na widok tak osobliwego klienta. Śnieżny człowiek niczym się nie przejął. Wziął zabawki, podszedł do kasy i zapłacił, kładąc na ladę trzy kulki śniegu, i szybko wyszedł, bo bał się, że się roztopi.

Zakradł się w nocy do domku jednego i drugiego dziecka i zostawił prezenty. Potem z radością w sercu śnieżny człowiek wetknął sobie marchewkę w buzię i został bałwanem.

Autor: Bubulubu

Na dnie szuflady – 47

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia, która przedstawiała małego chłopca, trzymającego w ręku drewniany karabin. Chłopiec był wyprostowany, miał wysoko uniesioną głowę, a jedną nogę – zgiętą w kolanie – opierał na łebku dużego pluszowego misia, leżącego na podłodze. Pod zdjęciem umieszczono podpis: „Podróżnik stoi nad upolowanym przez siebie lwem”. Chłopiec ubrany był w staromodny strój i miał trzewiczki zapinane na szereg drobnych guziczków.

– Kto to jest? – zapytał inny mały chłopczyk, który przed chwilą zajrzał do wysuniętej szuflady.

– Raczej był – odpowiedziała jego mama – to twój praprapradziadek. Już w dzieciństwie wyobrażał sobie, że będzie podróżnikiem. I rzeczywiście nim został, ale nie zabijał zwierząt, tylko je łapał i sprzedawał go ogrodów zoologicznych.

– A listy też są jego?

– Tak. Pisał je do swojej mamy. Z każdej podróży wysyłał jeden list.

– Ale ich dużo jest! – krzyknął chłopczyk.

– Poczytać ci?

– Tak.

Mama wzięła pierwszy list. Zajrzała do niego i podeszła do stojącego w kącie globusa. Zakręciła nim… i po chwili pokazała na nim pewien punkt.

– To stąd został wysłany ten list…

I tak co tydzień czytali jeden list. I co tydzień na globusie znajdowali miejsce z którego był on wysłany. Polubili ten zwyczaj, a chłopczyk przy okazji z radością uczył się geografii i historii, bo po lekturze każdego listu wspólnie z mamą szukali w internecie informacji na temat miejsca, w którym przebywał jego praprapradziadek.

Autor: Ewa Damentka

Mała śnieżynka – 7

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr…

Przyglądała się im mała dziewczynka, wyglądająca przez okno swojego pokoiku. Siedząca za nią Babcia Jaga opowiadała jej bajkę o Śnieżynkach, które spływają na Ziemię, po to by ludzie cieszyli się ich pięknem, gracją i wdziękiem.

– Marysiu, ludzie potrzebują piękna, bo dzięki temu żyje się im lepiej – mówiła Babcia Jaga.

Siedzący w kącie krasnoludek kiwnął głową na potwierdzenie i powiedział:

– A pamiętasz Marysiu, jak z innymi krasnoludkami malowaliśmy trawę na zielono, a maliny na czerwono? Też robiliśmy to po to, żeby świat był piękniejszy.

Marysia uśmiechnęła się i dalej patrzyła, jak śnieżynki opadają w dół, lekko wirując w powietrzu.

Autor: Archiwista SC

Mała śnieżynka – 6

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr…

Nagle taniec śnieżynek lekko zmącił mały papierowy samolocik – też biały – wyrwany z zeszytu i puszczony z pierwszego piętra szkoły.

Samolot, unoszony podrywami wiatru, przeleciał wśród wirujących śnieżynek, po czym lekko opadł w dół i ukrył się w śnieżnym puchu.

Autor: Ewa Majewska

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 30

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, że król jest pełen dostojności i majestatu.

Stoły uginały się od przepysznego jadła i napitku. Król lekko skinął ręką, pozwalając innym na dalszą zabawę. Sam zasiadł przy stole, rozkoszując się smakiem potraw i dobrą rozmową.

Autor: Bubulubu

Mała śnieżynka – 5

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr.

Mróz szczypał w uszy i nosy dzieci, bawiące się w świeżym śniegu. Dzielny malarz Mróz pokrył świetlistymi ornamentami większość okien chatek w bieszczadzkiej wiosce. Ornamenty były tak piękne, że wielu rodziców nie pomyślało nawet, aby niszczyć te dzieła natury. Przyglądali się radośnie bawiącej się latorośli z rozrzewnieniem. Sami tak niedawno robili to samo…

Autor: Marek Jasiński