Kolorowe fajerwerki – 11

Kolorowe fajerwerki pięknie przyozdabiały nocne, zimowe niebo. Żegnały przemijający Stary Rok i witały Nowy, który właśnie nadszedł, a wraz z nim siedmiu krasnoludków i królewna Śnieżka.

Nikt nie miał pojęcia, skąd i dlaczego przybyli, ale sytuacja była tak absurdalnie zaskakująca, że ludzie dali się ponieść magii zagadki i przyjęli ich jak swoich.

Nastały czarodziejskie czasy, pełne ciekawych zdarzeń i chociaż nagle siedem krasnoludków i królewna Śnieżka zniknęli, wszyscy potrafili już bez ich towarzystwa wieść zaczarowane życie i chyba nikt nie zauważył ich zniknięcia. Być może niektórzy ludzie zapomnieli nawet o tym, że w oni ogóle istnieli…

Autor: Wędrowny Grajek

Kolorowe fajerwerki – 10

Kolorowe fajerwerki pięknie przyozdabiały nocne, zimowe niebo. Żegnały przemijający Stary Rok i witały Nowy, który właśnie nadszedł, a wraz z nim kolorowe małe ludziki swobodnie maszerowały na pomoc ludziom, ponieważ wiedziały, że bez ich pomocy ludzie sobie nie poradzą.

Najpierw pomogły zbudować most, przejście dla pieszych i dwie autostrady, a na sam koniec zostawiły sobie nitkę metra.

„Ach, jak przyjemnie jest pomagać” – pomyślał jeden z nich. I dodatkową satysfakcją jest dla nich to, że żaden człowiek nie zdaje sobie z tej pomocy sprawy, a nawet z istnienia małych kolorowych ludzików.

Autor: Bubulubu

Gromadka dzieci – 33

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o krecie. I nie było to opowiadanie o krecie z Czech, ale o naszym polskim krecie.

Owo zwierzątko miało liczną rodzinę, znaną z chęci do zabaw i robienia psikusów. Żarty dotyczyły głównie podkopów w miejscach najbardziej nieoczekiwanych, na działce właścicieli i ich znajomych.

Krety bardzo lubiły podkop obok piwnicy budynku, gdzie dziadek rodziny miał swój warsztat i zawsze włączone radio. Oczywiście głośno.

Rodzina krecia trochę nudziła się podczas słuchania audycji ekonomicznych czy politycznych. Te lubił dziadek. Zwierzęta natomiast odżywały podczas słuchania wiadomości sportowych, zwłaszcza wieczornych, po których szły spać.

Autor: Adam

Kolorowe fajerwerki – 9

Kolorowe fajerwerki pięknie przyozdabiały nocne, zimowe niebo. Żegnały przemijający Stary Rok i witały Nowy, który właśnie nadszedł, a wraz z nim nadzieja na lepszą przyszłość, na lepsze życie.

Co roku podejmujemy zobowiązania, obiecując sobie dużo dobrych zmian i mamy nadzieję, że Nowy Rok rozwiąże nasze problemy. Może tym razem naprawdę tak się stanie?

Autor: Jagódka

Kolorowe fajerwerki – 8

Kolorowe fajerwerki pięknie przyozdabiały nocne, zimowe niebo. Żegnały przemijający Stary Rok i witały Nowy, który właśnie nadszedł, a wraz z nim duży mróz. Mróz czyszczący, szczypiący i zdrowy.

Ciepło ubrani ludzie rozmawiali ze sobą na ulicy. Małe dzieci oglądały uważnie niecodzienną sytuację. Można było wyodrębnić kilka grup: dzieci z rodzicami, rozbieganą młodzież i obserwatorów. Wszyscy skupiali się w okolicy ratusza, przed którym ustawiono scenę koncertową. Wykonawcy, o dziwo, byli bardzo lekko ubrani, ale byli w ciągłym ruchu. Publiczność tupała w rytm i klaskała dla rozgrzewki.

Autor: Adam

Gromadka dzieci – 32

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o ufoludku, który kiedyś wylądował na Ziemi. Nie mógł wrócić do siebie, do domu, bo jego statek się zepsuł. Dryfował w kosmosie i przelatywał blisko Ziemi, która go przyciągnęła. Kiedy wleciał w ziemską atmosferę, statek spalił się, a on sam ledwo się uratował. Wyskoczył na spadochronie i wylądował na zielonej łące, niedaleko dużego jeziora. On też był zielony i do tego malutki, spadochron również, więc ludzie nie zauważyli jego przylotu. Ba… nawet mogliby go pomylić z żabą czy ropuchą, taki był nieduży…

Ufoludek zaprzyjaźnił się ze zwierzętami, mieszkającymi na łące i w pobliskim lesie, a nawet z pewną staruszką, która powiedziała, żeby nazywał ją Babcią Jagą. Często siadali w jej chatce, przy kominku, popijali pyszną herbatę i rozmawiali. Ufoludek opowiadał o swoich planach, o kosmosie i marzył, że kiedyś znów wróci do domu, a następnie wyruszy w kolejną międzygwiezdną podróż. Zaś staruszka opowiadała mu bardzo ciekawe historie o tym, jak czyjeś marzenia się spełniały. Więc ufoludek zaczął sobie przypominać sztukę budowania rakiety i zaczął zbierać materiały potrzebne do jej wybudowania…

Dzieci siedziały zasłuchane. Potem pobiegły do biblioteki swoich rodziców. Tam, w książkach i w internecie, wyszukiwały informacje o kosmosie, gwiazdach i statkach kosmicznych. Niektóre, korzystając ze swojego zestawu „Małego majsterkowicza” zaczęły taki statek budować…

Autor: Krasnoludek

Kolorowe fajerwerki – 7

Kolorowe fajerwerki pięknie przyozdabiały nocne, zimowe niebo. Żegnały przemijający Stary Rok i witały Nowy, który właśnie nadszedł, a wraz z nim nowe nadzieje i plany działania. Jest to taka chwila, w której wierzymy, że nadchodzący Nowy Rok będzie lepszy od poprzedniego i że uda się nam wszystko, co chcielibyśmy zrealizować.

Autorka: Alicja

Kolorowe fajerwerki – 6

Kolorowe fajerwerki pięknie przyozdabiały nocne, zimowe niebo. Żegnały przemijający Stary Rok i witały Nowy, który właśnie nadszedł, a wraz z nim radość, życzenia noworoczne, toasty spełniane szampanem i huk kolejnych fajerwerków.

Ludzim śmiały się oczy, życzyli sobie dużo dobrego na Nowy Rok.

Kochanie, pomyśl proszę:

– o czym marzysz?

– co chcesz, żeby zdarzyło się w tym nadchodzącym Nowym Roku?

– czego chcesz jeszcze?

Życzę Ci, żeby to wszystko się spełniło…

Autor: Ewa Damentka