Roztańczona brzózka – 30

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu w pobliżu roztańczonej brzózki usiadła kobieta, która miała już dość bólu i cierpienia, związanego z przeszłością. Słyszała, że brzozy mają pozytywną energię, więc przyszła na leśną polanę, do roztańczonej brzózki, z wiarą w sercu na uzdrowienie.

Słońce miało się ku zachodowi, a kobieta siedziała i prosiła o uzdrowienie, O zerwanie wszystkich negatywnych połączeń z przeszłością. Prosiła o uzdrowienie ciemnych myśli i uczuć, które odbierały energię życiową nie tylko jej, ale również wszystkim ludziom, którzy znajdowali się w jej otoczeniu, z którymi się spotykała i o których myślała.

Wnet zobaczyła, jak brzoza pochyla się, a promienie słońca rozświetlają jej ciało i rozpraszają mroki. Czuła, że przybywa jej coraz więcej energii życiowej. Jej serce napełniało się radością, bo budowała się w nim wiara na dobrą przyszłość jej i bliskich jej osób.

Autor: Danuta Majorkiewicz