Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.
Pewnego razu na polanę przyszedł młody kompozytor. Zapatrzył się na brzózkę, wczuł w rytm jej tańca i zaczął nucić melodię – jej melodię. Wyjął notes i przelał na papier piosenkę brzozy.
Ta melodia oczarowywała potem ludzi na całym świecie. Słuchacze mieli wrażenie, że delikatnie nucą, lekko tańczą i są szczęśliwi. Niektórzy, oczyma wyobraźni, widzieli również roztańczoną brzózkę.
Wiele lat później, kompozytor przyprowadził do brzózki grupę swoich studentów. Pokazując im dorosłą już brzozę, opowiedział jak oczarował go jej taniec i jak doszło do napisania jego najsłynniejszej kompozycji.
Następnie polecił studentom, by rozeszli się po lesie, znaleźli odpowiednie drzewo lub drzewko i zrobili to, co on przed laty – patrzyli, słuchali, wczuwali się i zapisywali melodię drzewa.
Notatki, które wówczas powstały, studenci – pod czujnym okiem profesora – opracowali i nowo powstały utwór nazwali „Leśną rapsodią”.
Autor: Ewa Damentka