Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.
Pewnego razu przyszła wiosna, później lato. Dzień był długi i był czas na obserwacje. Na polanę przyszedł starszy pan z wnukiem. Wnuk dowiedział się, że jeszcze kilka lat temu owa brzoza była małą roślinką, która dzięki sprzyjającym warunkom pięknie urosła.
– To drzewa nie są od razu duże? – zapytał malec.
– No nie – odparł dziadek – drzewa, podobnie jak ludzie, najpierw są małe a potem duże
– Dziadku!!! Więc ty też kiedyś byłeś mały!
Autor: Adam