Kolorowe fajerwerki – 33

Kolorowe fajerwerki pięknie przyozdabiały nocne, zimowe niebo. Żegnały przemijający Stary Rok i witały Nowy, który właśnie nadszedł, a wraz z nim nowa ramówka w ulubionych programie telewizyjnym pewnej rodziny. Programy zostały nieco zmienione. Przestawieniu uległy godziny nadawania. Były programy całkiem nowe i sporo powtórek. Wraz z nowym rokiem przyszedł też na światło dzienne pomysł, aby w ogóle na rok zawiesić oglądanie telewizji i obserwować, co się będzie działo. Dzieci oczywiście protestowały, ale rodzicie zauważyli w tym pomyśle coś niecodziennego i być może dobrego.

Autor: Adam

Duży stół wystawiono – 28

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który pewnie i tak się nie zjawi.

Tradycja to jedno, a rzeczywistość to druga sprawa.

Czasami ludzie mają inne pragnienie. Chcą, aby choćby na godzinę, czy nawet na pięć minut, do Wieczerzy Wigilijnej przybyły osoby z rodziny, których już nie ma, a które były lubiane i wartościowe.

Miło by było usłyszeć ich głos, krótko przedyskutować z nimi toczące się życie i skorzystać z doświadczenia starszych.

Autor: Adam

Kwiat paproci rozkwitał – 40

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał wzrok wszystkich, którzy przechodzili w pobliżu.

– Przyroda jest piękna – powiedział do swoich wnuków starszy pan.

Dzieci puściły to mimo uszu, szły dalej. Były już głodne i chciały do domu. Grupa miała jednak jeszcze kilka kilometrów do przejścia.

Dzieci zapytały dziadka, czy zawsze tak dużo chodził i zwiedzał.

– W młodości dużo jeździłem samochodem – odparł – obecnie doceniam znaczenie ruchu i staram się spacerować jak najwięcej.

Autor: Adam

Duży stół wystawiono – 24

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który właśnie zapukał.

Niespodziewanym gościem była sąsiadka z naprzeciwka. Rodzina wiedziała, że kobieta w tym roku zostaje sama, więc ją zaproszono.

Czym innym są rozmowy, gdy mijamy się na klatce schodowej, a czym innym rozmowa z tymi samymi osobami, gdy mamy więcej czasu.

Wiele starszych osób, z doświadczeniem życiowym, potwierdza, że najcenniejsza jest możliwość poświęcenia czasu innym.

Autor: Adam

Mała ławeczka – 45

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często niechcący spacerowicze przechodzili obok tego magicznego miejsca, spotykając swoich znajomych.

Miejsce to przyciągało na spacer każdego – od dziecka do staruszka.

Wszyscy czuli się tam dobrze. Nastroje łagodniały, wielu spacerowiczów miało uśmiech na ustach.

Gdy była ciepła i słoneczna pogoda, w owym miejscu nie brakowało niczego. W pobliżu była woda, rowery do wypożyczenia i bar mleczny.

Autor: Adam

Duży stół wystawiono – 21

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który tym razem znowu nie przyszedł. Dzieci były zainteresowane, czy ktoś jeszcze dołączy, ale były tylko telefony od dalszej rodziny zza granicy.

Tegoroczna Wigilia była zasilona dwiema rodzinami. Wszyscy zebrali się przed czasem. Dzięki temu zdążyli poruszyć wiele kwestii rodzinnych. Wszyscy docenili kulinarny kunszt pań, które przygotowały przepyszne potrawy. Pięknie i uroczyście wyglądał zastawiony stół. Dziadek powiedział nawet, że szkoda tego wszystkiego ruszać, ale może jednak czas zacząć.

Autor: Adam

Mała śnieżynka – 42

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr. Zwykle wiatr powstaje sam z siebie, ale nie tylko…

Kiedyś płatki śniegu mogły być unoszone przez jadący powóz czy też parowóz. Później śnieg unoszony był przez samochody i samoloty.

Wniosek z tego taki, że zjawiska mogą pozostawać takie same, ale z biegiem czasu są one wywoływane przez inne czynniki.

Autor: Adam

Duży stół wystawiono – 18

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który, jak mówił zwyczaj, może się pojawić.

Było późno. Do Wigilii miała zasiąść duża osiemnastoosobowa rodzina. Byli wszyscy – młodzi i starzy. Gdy już nadeszła pora siadania do stołu, pierwsze przybiegły dzieci. Najdłużej dali na siebie czekać pradziadkowie. Gdy już przyszli, pradziadek, jak co roku, zapytał, ile osób jest przy stole i czy coś od ostatniego roku się w kwestii liczebności rodziny zmieniło.

Autor: Adam

Polną drogą – 54

Polną drogą szedł samotny wędrowiec. Posłuchał głosu serca i opuścił rodzinny dom, by w szerokim, wielkim świecie znaleźć to, czego dotąd brakowało mu w życiu. Szedł dziarskim krokiem i rozglądał się ciekawie dookoła, ponieważ nie wiedział, co to jest, a bardzo zależało mu, żeby to odnaleźć.

W pewnej chwili zobaczył, iż wchodzi do lasu. Las był mieszany. Co nie tylko było widać. Woń drzew iglastych była inna niż liściastych. Jako że była jesień, pod drzewami leżały liście. Iglaki natomiast miały igliwie na sobie.

Wędrowiec uzmysłowił sobie, że dając nazwę czemuś, można mówić zupełnie o czym innym, niż ktoś inny by pomyślał.

Autor: Adam

Duży stół wystawiono – 16

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który przyszedł i poszedł. Tak pomyślało dziecko. Był to jednak ktoś z rodziny, kto przyniósł prezenty, złożył życzenia i powrócił do swoich bliskich.

Dziecko też chciało gdzieś pójść, ale rodzice powiedzieli, że jest tradycyjna Wigilia i wszyscy zostaną w mieszkaniu, przy stole. Dziecko zaprotestowało i powiedziało, że nie chce żadnych prezentów, a jako prezent chce pójść na śnieg.

Rodzice zrozumieli, że Mały zaczyna już myśleć po swojemu, więc uzgodnili z dzieckiem, że po kolacji pójdą na spacer, a po spacerze będą prezenty.

Autor: Adam