Morskie fale – 13

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży zakwitła akacja. Jest to rzadkość, ale zakwitła na wyspie. Można zapytać, jak akacja mogła się tam znaleźć? Można też przyjąć, bez pytań, że po prostu tam jest.

Autor: Adam

Mała ławeczka – 33

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często w owym miejscu spotykali się różni ludzie.

Pewien młodzieniec zrobił sobie przerwę w jeździe rowerem. Obok stali dwaj panowie, jak się później okazało – filateliści. Ich rozmowa była rzeczowa i dotyczyła konkretnych zbiorów i kolekcji. Rozmawiali głośno i otwarcie, więc rowerzysta słyszał i rozumiał o czym mówią.

Wreszcie wsiadł na rower i ruszył. Podczas jazdy analizował rozmowę mężczyzn i dotarło do niego, że mówili o swojej pasji.

Pomyślał – „A może odkryję w sobie inne pasje oprócz jazdy rowerem?”.

Autor: Adam

Morskie fale – 11

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży leżały jakieś stare, porozrzucane części elektroniczne. Leżały już długo. Ktoś je musiał tutaj przywieźć i pozostawić. Ale też ktoś później znalazł te części i pozbierał, i wywiózł z wyspy. Wyspa na tym skorzystała. Zrobiło się na niej naturalnie i czysto. Czy człowiek, który odwiedził wyspę i posprzątał, też na tym skorzystał? Jeżeli tak, to dlaczego i w jaki sposób? Odpowiedź daje przyroda. Zdarzają się chwile wzburzenia i nieładu, ale jak oglądam świat, to wydaje mi się, że przyroda dąży do stanu uporządkowania.

Autor: Adam

Morskie fale – 7

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży leżały muszelki o pięknym kształcie. Na wyspie można było znaleźć niezwykłego smaku owoce, rosnące na drzewach, ale też trzeba było uważać na węże, które jakby strzegły dobrodziejstw wyspy. Turyści, którzy odwiedzali tę wyspę, powracali z niej jakby z nauką o dobrodziejstwie mądrego wykorzystywania zasobów przyrody.

Autor: Adam

Morskie fale – 5

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży przesiadywało stado ptaków. Wyspa była miejscem odpoczynku przed dalszym lotem.

Ptaki miały tam do dyspozycji ławice małych ryb i kilka gatunków ślimaków.

Wyspa nie była zamieszkana przez ludzi, ale była znana właśnie z czasowego pobytu pięknych ptaków. Zdarzały się dni, że na wyspę przypływali biolodzy. Lądujący helikopter na moment płoszył ptaki, ale później wszystko wracało do normy.

Pracownicy badali nie tylko zwyczaje ptaków, ale też wielogatunkową florę, w którą obfitowała wyspa.

Autor: Adam

Morskie fale – 2

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży rosły zielone palmy. Dalej był las i kilka chat zrobionych z liści i gałęzi. Na wyspie zawsze było ciepło. Mieszkały tam małe zwierzęta i, o dziwo, ludzie. Wyspa leżała na szlaku handlowym, więc nie było problemu z jej zaopatrzeniem w potrzebne rzeczy. Miało to miejsce raz na jakiś czas, ale dawało możliwość stałego przebywania tam ludzi.

Na wyspę przybywali majętni ludzie, którzy chcieli oderwać się od świata. Wielu z nich było już wszędzie, ale wyspa była czymś wyjątkowym. Pobyt na niej, choć bardzo kosztowny, był rajem dla duszy, ciała i umysłu.

Autor: Adam

Mała ławeczka – 27

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często w parku było gwarno. Bawiące się i biegające dzieci, często pogłos pobliskiego amfiteatru. Już od samego rana w ciepłych miesiącach na alejkach pojawiali się rowerzyści.

Każdy ma swoje zajęcia, hobby, może nawet pasję. Przebywanie w tym pięknym parku dopełniało radości życia, przywoływało dobre refleksje.

Autor: Adam

Mała ławeczka – 25

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często na drzewie przesiadywały śpiewające ptaki, a na ławeczce odpoczywali spacerowicze. Przychodziły dzieci z rodzicami, osoby z psami i kotami, studenci i zakochani.

Miejsce było tak urokliwe, iż większość spacerowiczów myślała o tym, że z chęcią tu wróci.

Dużą atrakcją był widok i szum wodospadu, który można było oglądać i słuchać, siedząc na ławeczce.

„To dobre miejsce do odpoczynku i regeneracji” – powiedział starszy pan studentom, którzy przyszli do parku, by odpocząć.

Autor: Adam

Mała ławeczka – 21

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często obok wierzby przechodzili spacerujący ludzie. Dzieci biegały dookoła ławki i dookoła wierzby.

Siedząc na ławce, ludzie czuli się wesoło, gdyż mogli obserwować duży zbiornik wodny – staw, w którym pływały kaczki i łabędzie.

Mała dziewczynka, która przyszła tam z dziadkiem, nadawała wszystkim napotkanym zwierzętom imiona. Prosiła też dziadka, by zapamiętał i w razie potrzeby jej podpowiadał, gdyby zapomniała.

Dziadek przy okazji spaceru fotografował faunę i florę. Miał już chyba z tysiąc zdjęć z łabędziami, ale dalej je fotografował.

Oczywiście w parku były też ławki z szachownicami. W czasie, gdy był w parku z wnuczką, dzwonił swoim nowym telefonem komórkowym do kolegów i umawiał się na grę.

Autor: Adam

Ciemność zgęstniała – 45

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i zdrowie.

Kwiaty rosły i kwitły. Zwierzęta chodziły swoimi ścieżkami i miały młode. Las dawał schronienie, wyżywienie oraz tło do zabawy i przebywania na świeżym powietrzu. Następujące po sobie pory roku mijały. Każda niosła coś dobrego i coś innego w porównaniu z poprzednią.

Las sam się oczyszcza, przyroda naucza zachowania i pomaga w rozwoju.

Autor: Adam