Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał wszystko wokół. Różne stworzenia podchodziły, zbliżały się do niego. Widać było, jak w pobliżu niego owady machały skrzydełkami szybciej, ptaki śpiewały radośniej i ulatywały w las. U podchodzących ludzi widać było, jak prostują się plecy, twarze robią się radośniejsze, chód robi się bardziej dynamiczny… Jakaś dziewczynka powiedziała mamie – „chodźmy do tego zakątka miłości”…
Autor: Andrzej B.