Mała ławeczka – 8

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często siadywała na niej para wróbelków, która znała to miejsce od dawna. Zawsze czekały na niej okruszki chleba i ziarenka, które zostawiał dla swoich ulubieńców mieszkaniec pobliskiego domu. Ziarenka i okruszki chleba dobrze były ukryte pod gałęziami płaczącej wierzby i nikt nieproszony nie wiedział o tym dziwnym karmniku.

Autor: Danusia

Przez kawiarniane okno – 11

Przez kawiarniane okno widać było chodnik, ulicę, kawałek placu i ludzi, idących chodnikiem lub przechodzących przez ulicę i plac. Było późne popołudnie, przechodniów było wielu – cały tłum. Szli duzi i mali, starzy i młodzi, a wśród nich piękna blondynka o bardzo długich nogach i promiennym uśmiechu. Skąd ja ją znam? Ach, to przecież moja faworytka w „Tańcu z Gwiazdami”, która zajęła drugie miejsce! Szła pewna siebie, przesyłając swój czarujący uśmiech przechodniom. Była szczęśliwa.

Autor: Danusia

Mała śnieżynka – 10

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr.

Z domu wyszła smutna dziewczynka. Patrząc na piękne śnieżynki, migocące w powietrzu, uśmiechnęła się. Świat wydał się piękny, a smutek zniknął z jej pięknej twarzyczki. Pobiegła do dzieci, które bawiły się na śniegu, lepiąc bałwana.

Autor: Danusia

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 20

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła dobre, zielone oczy, wpatrzone w nią z wielką miłością.

Uśmiechnęła się leciutko i westchnęła głęboko, marząc, aby właśnie ją poprosił do tańca.

Jednak etykieta dworska ma swoje prawa, pierwsza musi być królowa…

Ale wreszcie przyszedł ten upragniony moment i zobaczyła przed sobą ukochanego. Orkiestra zagrała pierwsze takty walca, już czuła jego męskie ramię, gdy nagle usłyszała: „mamo, jestem głodna”.

Autor: Danusia

Kolorowe fajerwerki – 27

Kolorowe fajerwerki pięknie przyozdabiały nocne, zimowe niebo. Żegnały przemijający Stary Rok i witały Nowy, który właśnie nadszedł, a wraz z nim przyszły wspomnienia wszystkich wspaniałych balów Sylwestrowych, spędzanych z ukochanym w gronie przyjaciół.

Tańczyliśmy w rytm noworocznego walca, później sentymentalnego tanga i wreszcie twista. Szampan lał się strumieniami…

A teraz – fajerwerki za oknem, pusty dom i beznadziejny program telewizyjny.

Ale jutro będzie lepiej, zacznie się Nowy Rok, a z nim nowe wycieczki i spotkania z rówieśnikami. Jeszcze pół roku i przyleci córka z mężem i wnukiem.

No więc, dość sentymentów – jutro czeka basen i gimnastyka. Przecież muszę być sprawna.

Autorka: Danusia