Przy pięknej starej toaletce – 40

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że jest królową, że nic nie musi. Ten sen rozluźnił ją i sprawił, że pomyślała, że w życiu codziennym też nic nie musi – robi to, co sprawia jej przyjemność. Nie boi się o tym mówić. Nie myśli o tym, co inni robią, sama wybiera. Sam wybór sprawia już, że czuje się wygrana.

Bo ona wie, że ten, kto wybiera, to zwycięzca.

Autor: Lejla

Przy pięknej starej toaletce – 39

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że płynęła łodzią po tafli jeziora, a naprzeciwko niej, w słomkowym kapeluszu, wiosłował mężczyzna. Dopłynął do białych lilii unoszących się na wodzie, wychylił się i zerwał je, po czym położył je u jej stóp.

Tak – były dla niej!

Autor: Ewa Majewska