W dolinie – 27

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, ….

Tak, pokoik jest istotnie jasny i rozświetlony, ale miasto jest duże. Takie jak lubię. Nie lubię małomiasteczkowości. Przez małe (nie takie znowu małe) okienko miotam odświeżaczem powietrze w ramach desmrodyfikacji, kiedy czuję, że sąsiad pali papierosy. Kiedy nie czuję papierosów, piszę program mojego życia…

Autor: Dżony