Kiedyś dawno dawno temu – 53

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu…

Ten mały chłopczyk dokonał potem bardzo wielkich rzeczy. Pozostawił po sobie nieodwracalne ślady i zmienił na zawsze historię świata.

Autor: Ewa Majewska

Mała śnieżynka – 41

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr… „Okna uszczelnione. Dach naprawiony. Zapasy drewna na opał zgromadzone. Zima może więc przychodzić!” – rzekł do siebie siwy staruszek, wpatrując się w śnieżynki za oknem.

Autor: Ewa Majewska

Kustosz z zainteresowaniem – 2

Kustosz z zainteresowaniem przyglądał się dużej paczce, która właśnie została dostarczona do muzeum. Było na niej wiele kolorowych naklejek i dużo pocztowych stempli – jakby przewędrowała pół świata.

Otworzył ją i zobaczył, że w środku znajduje się starannie zapakowana XVIII-wieczna chińska waza. Taka sama, jak ta, która stłukła się rok temu. Obok niej była mała karteczka od przyjaciela – „Dostałem ją w spadku od spokrewnionego ze mną kolekcjonera porcelany. Wiem, że jej miejsce jest tutaj. Nie masz za co dziękować. Twój przyjaciel J.”

Autor: Ewa Majewska

Kustosz z zainteresowaniem – 1

Kustosz z zainteresowaniem przyglądał się dużej paczce, która właśnie została dostarczona do muzeum. Było na niej wiele kolorowych naklejek i dużo pocztowych stempli – jakby przewędrowała pół świata.

Otworzył ją i zobaczył, że w środku, zawinięty w dużą ilość papierów, ukryty był list. Otworzył kopertę. Była w niej instrukcja pełna zagadek, symboli do odgadnięcia – wskazująca na miejsce ukrycia skarbu.

Z wielką radością rozsiadł się wygodnie w fotelu, wyciągnął okulary, ołówek, kartkę papieru i przystąpił do rozszyfrowania wiadomości od swoich ulubionych, dowcipnych kolegów – kustoszy z drugiej połowy świata.

Autor: Ewa Majewska

Różnobarwne drzewa – 42

Różnobarwne drzewa przyciągały wzrok. Złota polska jesień cieszyła oczy. Właśnie wtedy, wczesnym wieczorem, wyłączyło się zasilanie wszystkich urządzeń elektrycznych – padły komputery, światło i telefony stacjonarne. Komórki pomogły trafić i wydostać z zakamarków stare świece i latarki. Ktoś zgłosił awarię. Ktoś inny wyciągnął harmonijkę i zaczął na niej grać. Dzieci przybiegły zaciekawione, bo też trudno było bawić się w coś innego, gdy nie było prądu, a ich smartfony bardzo szybko się rozładowały.

Autor: Ewa Majewska

Różnobarwne drzewa – 41

Różnobarwne drzewa przyciągały wzrok. Złota polska jesień cieszyła oczy. Właśnie wtedy do środka wtargnął bury niedźwiedź. Wielką łapą zgarnął wszystkie zapasy, resztę potłukł, dokonując wielkiego spustoszenia wokół.

Trzeba było teraz zmierzyć się z poczuciem straty, żalu, złości, bezsilności, a nawet widmem głodu. Potem wziąć się w garść i przystąpić do gromadzenia kolejnych zapasów na zimę.

Autor: Ewa Majewska