Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią, napływającą znad pobliskiej rzeczki. Ziemia rodziła i wydawała owoce. Leżące pod jabłonią jabłka czekały na to, aż ktoś je zbierze… I tak trwało sierpniowe popołudnie…
Autor: Ewa Majewska