Kobieta leniwie przeciągnęła się – 33

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła twarz anioła, którego niedawno spotkała w pociągu. Był to młody, przystojny mężczyzna z brodą i przepięknymi, błękitnymi, łagodnie patrzącymi oczyma. Jechali jakiś czas razem w przedziale wraz z kilkoma innymi pasażerami, nie zamieniając ze sobą żadnego słowa. Przy wysiadaniu, mężczyzna ciepło uśmiechnął się do niej i rzekł : „życzę Pani powodzenia”. Było to bardzo dziwne i jednocześnie niezwykłe. Może będzie towarzyszył jej częściej?

Autor: Ewa Majewska

Morskie fale – 25

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży międzynarodowa społeczność postanowiła urzeczywistnić eksperymentalny program budowy NOWEGO ŚWIATA pod kryptonimem „Tabula rasa”.

Rzesze naukowców i doradców przygotowały tezy, na których opierać się miała nowo tworzona społeczność. W drodze demokratycznego głosowania wybrano propozycje, które zaakceptowała większość Rady.

Trzymamy kciuki i życzymy powodzenia!

Jeśli eksperyment się powiedzie, będzie można adaptować go do innych krajów, na innych kontynentach…

Autor: Ewa Majewska

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 32

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła czarnoskórego władcę z mocno wyróżniającymi się białkami oczu i białymi zębami, które odsłaniał jego czarujący uśmiech.

Przestraszyła się nieco i dokładniej przyjrzała się sali. Kobiety zebrane były w jednej części sali i dość skąpo odziane. Ich ramiona, szyje i nogi ozdabiały grube, kolorowe bransolety i obręcze. Mężczyźni zaś przepasani byli opaskami na biodrach i ozdobieni tatuażami na twarzach i całym ciele. Muzykanci rozpoczęli transowe, rytmiczne uderzenia w bębny, kobiety pochwyciły ją za rękę i wszystkie poddały się rytmowi muzyki. Cały świat zaczął wirować coraz szybciej i szybciej. Odgłosy bębnów stawały się coraz głośniejsze, serce biło coraz mocniej. Jej skóra też była ciemna. Również znała te kroki. Była stąd…

Autor: Ewa Majewska

Gromadka dzieci – 51

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o królewiczach i królewnach, smokach i skrzatach – o bohaterach, z losami których utożsamiały się zasłuchane w tej opowieści dzieci.

Kiedyś królewny urosną i zamienią się w królowe, stojące ramię w ramię ze swymi bajkowymi rycerzami czy królami i będą razem iść przez życie wspólnie pokonując napotykane po drodze smoki. Królewicze zamienią się w silnych władców, zarządzających swoimi królestwami i podwładnymi. Będą szukać kandydatki na swoją królową, przyłączać nowe ziemie do swego królestwa i – miejmy nadzieję – rządzić mądrze, dobrze i sprawiedliwie – jak przystoi w najlepszych bajkach.

Autor: Ewa Majewska

Morskie fale – 22

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży każdy, kto przybył, mógł budować swój raj. Na przybyszów czekała skrzynia pełna przedmiotów – skarbów, z których to mogli korzystać niemal do woli. Był tylko jeden warunek – można było wybrać tylko trzy przedmioty…

Wielu budowniczych, po długich dniach i nieprzespanych nocach, wracało do swoich łodzi. Byli też tacy, co zostali i do dziś są szczęśliwi.

Autor: Ewa Majewska

Mała ławeczka – 38

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często tęskniła za tymi, którzy wysiadywali na niej godzinami. Za beztroskimi radosnymi ludźmi – prowadzącymi długie, piękne rozmowy (i to nie przez telefon) z kimś, z kim chcieli się spotkać i wybrać na spacer. Z czasem takich osób przychodziło coraz mniej i zasiadali na coraz krócej. Nawet, jeśli przyszli z drugą osobą, coraz częściej w rozmowie przeszkadzały im dzwoniące telefony. Ile to ważnych słów nie zostało przez to wypowiedzianych…

Autor: Ewa Majewska

Mała ławeczka – 37

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często można było rozróżnić ślady butów wokół ławeczki – zwłaszcza wówczas, kiedy jeszcze nie zazieleniło się wszystko wokół.

Były tam i wielkie, ciężkie buciska i lekkie, wąskie pantofelki, a nawet ślady łap czworonogów, towarzyszących zapewne swoim właścicielom w spacerze.

Ile to śladów zostawiamy przez nasze życie? Tych ulotnych z pozoru i tych trwałych – dla kogoś, gdzieś, w czyjejś pamięci…, rycie gliny…, wspomnieniu…, podarowanym wazonie…, wspólnym zdjęciu…, smaku przyrządzonej potrawy?

Autor: Ewa Majewska

Morskie fale – 19

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży było niezwykle jasno. Jasny piasek. Jasne, niemal białe kamienie oblewały białe grzywy fal lazurowej wody, która co jakiś czas odsłaniała białe muszelki wyrzucone na brzeg.

Każda jasność jest po coś. Biała plaża też.

Autor: Ewa Majewska

Gromadka dzieci – 48

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o każdym z nich. Babcia miała taki niezwykły dar, że opowiadała bajkę dla każdego, kto tylko zechciał.

To była bajka, która dawała ukryte wskazówki, pocieszała albo dodawała sił.

Ktoś chciałby może poprosić naszą „babcię” o taką bajkę?

Autor: Ewa Majewska

Mała ławeczka – 35

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często siadał na niej staruszek, znający trzy czarodziejskie słowa: „proszę”, „dziękuję”, „przepraszam”.

Staruszek był legendą w tych stronach – znały go prawie wszystkie dzieci przychodzące na spacer ze swoimi mamami. Uwielbiały przysiadać się do niego na ławeczce, słuchać jego opowieści…

Kiedy staruszek zniknął, w parku zrobiło się bardzo pusto.. Ławeczka wciąż czeka na godnego następcę.

Autor: Ewa Majewska