Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który przyszedł tak cicho, jak święty Mikołaj. Wszyscy bowiem usiedli do stołu i zaczęli delektować się świątecznymi prezentami oraz cieszyć się bliskością otaczających ich osób. Później usiedli przy kominku, rozmyślając o swoich przygodach, celach, marzeniach i planach, pijąc ciepłą herbatę i rozkoszując się ciepłem ognia. Tak zleciał im czas do późna, aż jeden z członków rodziny zaproponował nocleg i tak poszli spać.
Autor: Gusia