Duży stół wystawiono – 31

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który przyszedł tak cicho, jak święty Mikołaj. Wszyscy bowiem usiedli do stołu i zaczęli delektować się świątecznymi prezentami oraz cieszyć się bliskością otaczających ich osób. Później usiedli przy kominku, rozmyślając o swoich przygodach, celach, marzeniach i planach, pijąc ciepłą herbatę i rozkoszując się ciepłem ognia. Tak zleciał im czas do późna, aż jeden z członków rodziny zaproponował nocleg i tak poszli spać.

Autor: Gusia

Na dnie szuflady – 60

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia.

Były to zdjęcia z mojego dzieciństwa. Towarzyszył mi wtedy brat z mamą. Byłam wówczas małą dziewczynką.

Cały dzień bawiliśmy się w lesie. To jedna z niewielu chwil, które pamiętam z bratem, kiedy szaleńczo razem spędzaliśmy czas na zabawie i wygłupach.

Pod koniec dnia, zmęczeni całodniowym szaleństwem, siedliśmy na wydmach. Słońce przygrzewało i świeciło nam w oczy, ale wielki uśmiech gościł na naszych twarzach.

Stąd wzięła się ta fotografia, którą uwielbiam.

Autor: Gusia

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 44

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła swojego sąsiada, który mieszka kilka pięter pod nią. Na którego widok serce biło jej coraz szybciej i szybciej, jakby miało wyskoczyć z piersi. Oblała się różowym rumieńcem, lekko chichocząc. Król zwrócił się do niej – „Miło pannę widzieć”. Uśmiechnął się szeroko. Dziewczyna przytaknęła i odpowiedziała – „Mnie waszą wysokość tak samo”. Zarumieniła się ponownie. Muzyka zaczęła grać. Wszyscy goście ruszyli do tańca. Natalie stała wraz z grupą towarzyszących jej osób, które rozmawiały na tematy polityczne. Nie bardzo ją to interesowało, ale popijając szampana, udawała zainteresowanie.

W pewnej chwili podszedł do niej król i z grzecznością poprosił do tańca. I tak przetańczyli całą noc, pieczętując ją pocałunkiem.

Autor: Gusia