W dolinie – 16

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, pracowała dobra wróżka. Sąsiedzi nie wiedzieli, że nią jest, bo dla niepoznaki przybrała postać starszej, otyłej kobiety.

Teraz, gdy miasteczko spało, dobra wróżka zrzuciła przebranie i pozwoliła, żeby jej wewnętrzne światło zabłysło z cała mocą. To właśnie ono rozjaśniało pokoik. Dobra wróżka wysyłała promyki tego światła do śpiących sąsiadów – bliskich i dalszych. Robiła tak codziennie. Każdy z mieszkańców miasteczka otrzymywał swój promyczek światła, dający mu to, czego potrzebował. Słaby dostawał zdrowie i witalność, przestraszony – poczucie bezpieczeństwa, zdenerwowany – spokój…

Kiedy wszyscy ludzie dostali już jej pomoc – przyszła pora na zwierzęta, potem na rośliny, a następnie na przedmioty i budynki w miasteczku i jego okolicach. Później promyki światła rozchodziły się coraz bardziej, lecząc dalsze tereny i łącząc się z promykami światła, wysyłanymi przez inne dobre wróżki. Razem leczyły całą Ziemię i jej mieszkańców.

Gdy wróżka poczuła, że wypełniła dzisiejsze zadanie, jej światło przygasło, a ona znów przybrała postać otyłej, starej kobiety. Położyła się spać, by wstać rano i rozpocząć pracowity dzień jako jedna z mieszkanek małego miasteczka…

Autor: Jęczyduszka

Na ekranie – 3

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „WYBACZ SOBIE I CIESZ SIĘ ŻYCIEM”.

Kobietę zadziwił SMS, który przyszedł z nieznanego jej numeru.

Odpisała – „Nie rozumiem, a tak w ogóle, to z kim rozmawiam?”

Szybko nadeszła odpowiedź: „DARUJ SOBIE WSZELKIE PRZEWINIENIA, nawet te, których nie pamiętasz. CIESZ się życiem i swoimi możliwościami”, podpisana: „Ty za dwadzieścia lat”.

Napisała – „To jakiś żart”.

Odpowiedź – „Nie. Ja już to zrobiłam. Ty możesz być mądrzejsza ode mnie. Wcześniej poczujesz ulgę i zaczniesz żyć”.

Odpisała: „?????”.

Ekran znowu zamigotał i ponownie zobaczyła przesuwające się ciągi liter, cyfr i kropeczek. Po chwili na ekranie pojawiła się wiadomość: „Połączenie z przyszłością zostało przerwane”.

Autor: Jęczyduszka

Księżyc wyszedł zza chmur – 2

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Była to księżniczka, która wypatrywała swojego narzeczonego.

Młody książę pojechał na wojenną wyprawę wiele lat temu i dotąd nie wrócił, mimo, że już powrócili z niej jego sąsiedzi – inni książęta i rycerze.

Rodzina namawiała księżniczkę, by wyszła za mąż za któregoś z nich, ale ona odmawiała, bo w głębi serca czuła, że jej książę powróci…

Autor: Jęczyduszka

Mała ławeczka – 7

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często podchodził do niej mały żółw. Rozmawiał ze ślimakiem, który mieszkał w trawie, i z wróblami, które przysiadały na ławeczce. Razem wymieniali się sąsiedzkimi ploteczkami. A wierzba szumiała i na swój sposób też włączała się do rozmowy.

Ławeczka tylko przysłuchiwała się, ale promieniała ze szczęścia, bo była towarzyska i bardzo lubiła gości.

Autor: Jęczyduszka

Kolorowe fajerwerki – 29

Kolorowe fajerwerki pięknie przyozdabiały nocne, zimowe niebo. Żegnały przemijający Stary Rok i witały Nowy, który właśnie nadszedł, a wraz z nim strach, czy podołam, czy dam radę. Chcę zmiany i się jej boję. Kolejne tygodnie pokazały mi, jak płonne były te strachy. Cieszę się, że im nie uległam i wzięłam się w garść.

Autor: Jęczyduszka